Złocenie bezmatrycowe to coraz bardziej popularna technika złocenia naszych wydruków, która nie wymaga przygotowywania matryc jak w tradycyjnym hot-stampingu. Z tego powodu staje się coraz bardziej dostępna i jest stosunkowo tania.
Technika ta, ma jeszcze kilka dodatkowych atutów. Można np. wyzłocić bardziej precyzyjne elementy naszego projektu. Nie musimy czekać na matryce, które dodatkowo są kosztowne. Niskie nakłady są powszechnie dostępne, bo w zasadzie można nawet wykonać kilka wydruków ze złoceniem bezmatrycowym. Dostępne są duże ilości absolutnie pięknych kolorów folii. W naszej drukarni w standardzie zawsze dostępne jest złoto, srebro, złoto miedziane. Istnieje możliwość zamówienia wielu innych kolorów folii, ale wydłuża to czas realizacji i zawsze należy sprawdzić dostępność.
Jak to się robi?
Najpierw na papierze przeważnie kredowym drukujemy kolorową bazę. Później zabezpieczamy wydruk folią soft-touch. Jest to folia, która oprócz właściwości zabezpieczających przez wilgocią i zabrudzeniami jest super miła w dotyku. Dodatkowo można wybrać folię soft touch, na której nie widać odcisków palców! Kolejnym krokiem jest wydrukowanie czarnym kolorem tego co chcemy aby było złote lub srebrne. Ostatnim krokiem jest nałożenie folii złotej na wydruk. Złocenie bezmatrycowe polega właśnie na tym, że folia „przykleja się” do czarnego tonera pod wpływem odpowiedniej temperatury i docisku za pomocą foliarki z indukcyjnym grzaniem wałków. Później tylko cięcie, ewentualne składanie i fantastyczne, prestiżowe projekty mogą ruszać na podbój świata.

Najczęstsze problemy napotykane w czasie realizacji zamówienia ze złoceniem bezmatrycowym.
Większość przesyłanych przez naszych klientów projektów jest super, pełny profesjonalizm. Ale zdarzają się również takie, dzięki którym musiałam napisać ten artykuł. Jako praktyk – w drukarni spędzam większość swojego dnia – muszę wymienić wszystko co po zobaczeniu projektu od klienta przysparza mi wypieków na twarzy, gęsiej skórki a czasami nawet kilka niecenzuralnych słów.
Przygotowanie projektu. Nie wszystko złoto co się świeci w tym miejscu to przysłowie zyskuje dużego znaczenia. Jeśli ktoś dostarcza projekt przygotowany np. w photoshopie wyeksportowany do jpg czy tiffa, gdzie wszystko jest spłaszczone, a część projektu jest złota i klient pisze w zamówieniu „to co złote ma być złote” można tylko odpowiedzieć – tak się nie da! Projekt do złocenia musi składać się z dwóch oddzielnych plików. Projekt tego co ma być bazą, czyli wydrukowane w CMYK, po prostu tło. Drugi projekt to znowu wyłącznie czarne elementy (100% K) które mają być złocone. Zawsze prosimy o to, aby przynajmniej plik do złocenia był plikiem wektorowym. Zupełnie inaczej wyglądają fonty jeśli są skrzywione, lub osadzone a inaczej fonty, które są spłaszczone i wyeksportowane do jakiegoś zamkniętego pliku i mają zęby jak piła motorowa. Ale o fontach to już inny temat. Kolejna sprawa to oczywiście spady, które są ważne i w pliku – bazie i w pliku do złocenia. Małe elementy złocone nachodzące/zbliżające się na równie małe elementy CMYK – to problem poważny. Nadrukowując projekt do złocenia na maszynie cyfrowej, na foliowanej kartce, która zupełnie inaczej pracuje niż zwykła kartka bez folii, natrafienie niewielkiego elementu na ponownym wydruku to wręcz akrobatyczna umiejętność. Należy przeprowadzić wiele prób druku, aby idealnie trafić z takim elementem. Jest duże prawdopodobieństwo, że to po prostu nie uda się idealnie, a później klient drukarni będzie miał do nas pretensje. Dlatego też zawsze proponujemy, aby takich rozwiązań wystrzegać się w swoich projektach, ponieważ jest to przede wszystkim czasochłonne i dużo droższe (doliczana jest dodatkowa opłata związana z ustawieniem maszyny). Na obrazku przedstawię o co konkretnie chodzi.
Dwustronne ramki. Złocenie bezmatrycowe, dwustronne jest jak najbardziej możliwe. Natomiast dwustronne ramki, które w projekcie są idealnie ułożone, na wydruku już tak idealnie mogą nie wyjść. Zresztą na każdym wydruku ramki na obydwu stronach nie zawsze drukowane są precyzyjnie ze względu na przesunięcia, których w druku cyfrowym nie jest się w stanie wyeliminować całkowicie. Dlatego też zawsze zwracamy uwagę na fakt, że taka ramka może nie wyjść idealnie. Niektóre drukarnie nawet piszą w swoich regulaminach, że przesunięcia dopuszczalne to 5 mm, co moim zdaniem jest trochę na wyrost.
Wizytówki, zaproszenia, ulotki i wiele innych produktów ze złoceniem dostępne są w naszym sklepie.
